niedziela, 10 lipca 2011

Ogóry...

My, medialni fachowcy, wiemy że wakacje to nie tylko wypoczynek, ale i kompletny brak ciekawych tematów. Wtedy dajemy jakies gówno, bo liczy się wierszówka. Ale nawet sezon ogórkowy, czyli "ogóry" w naszym padającym na pysk z nakładem i rzetelnością, "Dzienniku Zachodnim" nie jest usprawiedliwieniem dla głupoty "dziennikarzy" i "redaktorów".
KK spłodziło takie cóś (za 25 zł):

Jak można w krótkiej infromacji popełnic dwa żenujące błędy? Życzliwie wyjaśniamy, że szefowa fundacji i festiwalu nazywa się Monika Paca , a nie PACAN. Niedzielna impreza to, do kurwy nędzy, "Art Naiv Festival", a nie "Naiw Festiwal". Wystarczyło sprawdzić na http://artnaiffestiwal.pl/
I te bzdety o "najpiękniejszej dzielnicy robotniczej w Europie..." O Boże! Czy w naszej redakcji sami .... pracują?
Mózgi po Eli mamy wyjałowione, fakt. No, ale od roku MT kieruje naszym Tytanikiem, mając u swego boku takich "tytanów" jak Siewiorek czy Szymonik. I co?

3 komentarze:

  1. Oj zabrakło korekty w poście powyżej. Przyganiając KK sam drogi autorze (autorko) walnąłeś (walnęłaś) błąd. Jak w linku jest ART NAIF (przez F) a nie V ani W.
    A ten tekścik z DZ to bardziej podpis pod zdjęcie, choć trzeba przyznać, ze też idiotyczny i z błędami. Widać po korekcie przyszedł w DZ czas oszczędzania na redaktorach. Nie płaci się im za czytanie ze zrozumieniem a jedynie śledzenie (tropienie) literówek. Bo to, że już nikt nie panuje nad tym tytułem od dawna widać gołym okiem. Czytać się tego nie da, oglądać też trudno. Ja jednak czytuję dla krotochwili.
    A przy okazji, czy ktoś widział przeprosiny wobec Pani Moniki za zrobienie z niej Pacana?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. @mea culpa... Pomyliłam się. Czytanie niektórych bzdur w DZ, jak i praca w tym całym cyrku rzuca się na mózg.

    OdpowiedzUsuń na zawsze