Dostałam list od czytelnika, który zwrócił moją uwagę na artykuł Grażyny Kuźnik o Alfredzie Szklarskim. Nie wiem, co jest bardziej kompromitujące: pomysł z ustawieniem popiersia Alfreda Szklarskiego na Placu Grunwaldzkim w Katowicach czy niewiedza autorki wywiadu?
Chyba jednak to drugie, bo Kuźnik nawet w notce biograficznej Szklarskiego nie zająknęła się, że po wojnie został skazany nie za działalność konspiracyjną w czasie wojny, ale za kolaborację z hitlerowcami.
Dziwi mnie to, bo Grażyna wciąż ma włączony internet i niejeden reportaż dzięki niemu napisała...
Ot, chociażby ten o "Krwawej Julce", napisany znacznie później po rewelacyjnym artykule w Gazecie Wyborczej na ten temat.
Wystarczy porównać daty publikacji - Płatek z Krzykiem na ten temat pisali w 2006 roku, a nasza Oriana Fallaci Dziennika Zachodniego - w 2008 roku... No, ale to już inny temat.
ps. Gdybyś Grażyno chciała na ten ten temat podyskutować, to czekam na maila antypolskapresse(at)gmail.com
ps2. Aha - (at) zamień na @
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


mane, tekel, fares...
OdpowiedzUsuń na zawszeszymonik
No nie byłym takim surowym krytykiem. Tata Tomka był w powstaniu warszawskim i w pierdlu stalinowskim za pisanie do gadzinowki. Skomplikowane sa losy ludzkie. I niekoniecznie takie, jakie wynikalyby - na tzw. pierwszy rzut oka - z ich zyciorysow.
OdpowiedzUsuń na zawszeCo do Szklarskiego można się pomylić, ale co do tępej Kuźnik raczej nie...
OdpowiedzUsuń na zawsze