Niedawno na blogu znalazł się fragment raportu IMM na temat - nazwijmy to umownie - "jakości dziennikarstwa". Naszym błędem (jako redakcji) jest niewyciąganie wniosków z błędów.
Przykład z dziś. Młody kolega RES przepisuje bezmyślnie zapewne informację, jaką po redakcjach rozsyłali notariusze.
To, że młody adept "dziennikarstwa" (maturę zrobił sześć lat temu) pisze, nie znaczy że nie należy sprawdzać, redagowac i poprawiać.
Ponieważ tak się nie stało, to w jednym akapicie po kilka razy pojawia się "będzie". Skandal !
To naturalnie nie jest wina Łukasza R. Nauczy się pisać i popracuje w DZ, by ostatecznie pozbyć się złudzeń.
Skandalem jest, że pewne osoby w redakcji biorą kupę kasy za redagowanie tekstów, i wpuszczają takiego gniota na łamy.
Wreszcie Inspekcja Pracy dotarła na Baczyńskiego. Zapytacie, czy przyczepili się weekendowych dyżurów szeregowych dziennikarzy i regularnej pracy po godzinach za darmo? Otóż nie, bo w papierach nie ma o nich ani słowa. To jednak nie koniec. Inspekcja wróci już niebawem. Drodzy Okołozenkowi! Tym razem będzie ciekawiej, albowiem wreszcie znaleźli się tacy, którzy opowiedzą i pokażą jak jest naprawdę!
OdpowiedzUsuń na zawszeNikt nic nie powie bo jesteście za słabi, Ci którzy dużo mówili już tam nie pracują i cieszą się z tego :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyszedł Marek, zmieniło się coś? Na lepsze?
OdpowiedzUsuń na zawszeWesołych świąt, ale nie w takiej "wesołości", jaka jest wokół nas na w zwykły świątek i piątek...
OdpowiedzUsuń na zawszePowiedzcie mi czemu tu się nic nie dzieje na tym blogu. Sobie takie same jaja robicie z czytelników jak dziennik zachodni. Badania ściągane z wirtualnych mediów to kpina z ludzi.
OdpowiedzUsuń na zawszezmienił się naczelny i gów.. aktualizujecie
OdpowiedzUsuń na zawszeTo ja naczelny MT mam ten blog w rękach, więc czego chcecie. Włazidupstwo to moja specjalnonść, dlatego zajadę zeniusiowi, w obsrany rów.
OdpowiedzUsuń na zawszeSzczerze współczuję ludziom, którzy muszą jeszcze pracować w DZ, ale zdajcie sobie sprawę - ratunku z nikąd nie ma i nie będzie, czy dłużej tam zostaniecie - tym gorzej. Minęło ładnych parę lat jak nie pracuje w tym cudzie i muszę z przykrością przyznać , że wspomnienie o tej pracy napawa mnie wstrętem. Ciekaw byłem czy zmiany w kierownictwie redakcji cokolwiek zmienią, choć raczej oczywiste było, że nic, epoka drukowanych kolosów regionalnych to już przeszłość, zwiewajcie , bo potem wszystkie posady będą zajęte.
OdpowiedzUsuń na zawsze